Tego nigdy NIE MÓW do swojego dziecka! Lista zakazanych zwrotów


autor:
,
udostępnij:

Rodzice często mówią swoim dzieciom rzeczy, które nigdy nie powinny paść z ich ust. Zwłaszcza że niektóre zwroty mogą wyrządzić młodemu człowiekowi dużą krzywdę emocjonalną, nawet jeśli nie są wypowiadane w złej wierze. Wśród negatywnych skutków niewątpliwie najważniejszy jest spadek poczucia własnej wartości młodego człowieka. Poznaj kilka zwrotów, których rodzice nigdy nie powinni mówić do dzieci.

1. „Ty nigdy nic nie potrafisz zrobić dobrze” / „Nie robisz tego dobrze”

Tego typu sformułowania zawstydzają dziecko, odbierają chęci i motywację do działania. Wbrew pozorom nie są narzędziem do lepszego rozwijania umiejętności. Wręcz przeciwnie, bo wpędzają dziecko w poczucie winy i odpowiedzialności za własną niemoc. Zamiast tego używaj sformułowań, które zachęcają do nauki: „Kochanie, jeśli masz trudności, to może pokażę ci, jak to zrobić?”, „Chodź, pokażę Ci, jak to dobrze zrobić, a potem spróbujesz samodzielnie”.

2. „Nie mam teraz czasu”

To chyba najczęściej wypowiadane w ostatnich latach zdanie. Rodzice są coraz mocniej zajęci pracą, a w wolnym czasie bardziej dbają o własny odpoczynek. Kiedy mówisz: „Nie mam czasu”, tak naprawdę dziecko słyszy: „To, co robię, jest ważniejsze niż to, czego potrzebujesz” lub „Nie interesujesz mnie”. Pamiętaj, że nie ma nic cenniejszego niż czas ofiarowany dzieciom i najważniejsze jest spędzanie wspólnych chwil z nimi, kiedy naprawdę tego chcą i potrzebują.

3. „Jesteś tylko dzieckiem i nic nie rozumiesz”

Dzieci powinny być chronione przed pewnymi rozmowami, które są odpowiednie tylko dla dorosłych. Nie oznacza to jednak, że nie widzą tego, co się wokół nich dzieje, ani nie rozumieją i nie interpretują na swój sposób tego, co usłyszą. Jeśli Twoje dziecko było świadkiem jakiejś kłótni, sprzeczki, opowieści, które nie powinny do niego trafić i przychodzi do Ciebie z pytaniami, nie lekceważ go. Poświęć czas na wyjaśnienia dostosowane do jego wieku.

4. „Przestań tak dramatyzować… / Przestań płakać… przecież nic się nie stało”

Dla Ciebie to może nic wielkiego, ale dla dziecka może to być „koniec świata”. Dlatego, zamiast tłumić w nim to, co ostatecznie doprowadziło do wybuchu emocji, lepiej wyjdź
z inicjatywą porozmawiania: „Widzę, że coś się stało? Chcesz mi o tym opowiedzieć?”, „Wiem, że dla Ciebie to przykre, że… Choć, spróbujemy o tym porozmawiać i znaleźć rozwiązanie…” itp. W ten sposób zachęcasz dziecko do wyrażania na głos tego, co czuje i uczysz je lepiej radzić sobie z emocjami w przyszłości. Pamiętaj też, że okazując obojętność, możesz stracić zaufanie dziecka, a to może zniechęcić je do szukania Twojej rady lub pomocy w naprawdę poważnych sytuacjach.

5. „Jesteś taki sam / taka sama jak twój ojciec / twoja matka!”

Nie ma nic złego w porównywaniu dzieci do dowolnego członka rodziny w pozytywnym kontekście. Jednak bardzo często te określenia są używane negatywnie, zwłaszcza jeśli rodzice są skonfliktowani lub mają chwilowe problemy w swojej relacji. Co więcej, w takim przypadku krytykowane jest nie tylko zachowanie dziecka, ale także rodziców. To dezorientuje dzieci, zmusza je do opowiedzenia się po którejś ze stron – matki lub ojca – i do próby zadowolenia jednego z nich.

6. „Obiecuję, że…”

A co będzie, jeśli nie dotrzymasz obietnicy? Pamiętaj, że dzieci wierzą we wszystko, co mówią dorośli, a zwłaszcza rodzice. Tymczasem zdarzają się nieprzewidziane sytuacje i nie zawsze jesteś w stanie dotrzymać danych obietnic, np. wspólnego wyjścia do kina lub odwiezienia na trening piłkarski. Lepiej posługiwać się stwierdzeniem, że dołożysz wszelkich starań, aby coś się odbyło itp. Kiedy coś obiecujesz i nie dotrzymujesz słowa, uczysz dziecko, że deklaracje można składać bez konsekwencji, a każdą obietnicę można złamać. Wtedy zasada bycia uczciwym odchodzi w zapomnienie.

7. „Powtarzam to już setny raz! Czy ty się nigdy nie nauczysz, że…?!”

Potrzeba wielu powtórzeń, aby przyswoić nowy nawyk lub zachowanie jest naturalną częścią rozwoju człowieka. Dlatego, jeśli Twoje dziecko nie nauczy się czegoś za pierwszym lub drugim, czy nawet dwudziestym razem, nie wytykaj mu tego. Nie ograniczaj jego możliwości poprawy, nie krzycz i nie wpędzaj w poczucie winy z powodu popełnionego błędu. Zachowaj cierpliwość, formułuj prośby, a nie rozkazy i powtarzaj tłumaczenie w inny sposób.

Zmieniając swój styl komunikacji, zobaczysz, że w końcu coś, o co prosisz dziecko, stanie się dla niego naturalne. Przekonasz się, że życzliwość i prawdomówność mogą więcej niż rozkazy i złudne obietnice. Pamiętaj, że nie tylko czyny, ale również słowa mają moc zmian – na lepsze lub na gorsze. Od Ciebie zależy, co wybierzesz i czym obdarzysz swoje dziecko.

Przeczytaj nasze inne artykuły:

Przeczytaj również nasz Kącik Rodzica:

 

© 2019 - 2026 Mentor Ubezpieczenia