autor:
,
polub nas na Facebook:
udostępnij:

W gabinecie niektórzy rodzice mówią: Pani Asiu. On nie chce jeść. Próbowaliśmy już wszystkiego! Co robić? Przyczyn dlaczego Twoje dziecko nie chce jeść może być naprawdę wiele. Nie chodzi o to, że robi na złość, jest niegrzeczne albo źle wychowane. Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, że maluch może mieć trudności z jedzeniem i dlatego niechętnie po nie sięga?

Maluchy często przez niejedzenie próbują zwrócić uwagę na zupełnie inny problem. Zadaniem rodziców jest cierpliwe wsłuchiwanie się w potrzeby dziecka, a nie przekonywanie go na siłę, że „musi to zjeść i koniec!”. Spróbujmy wspólnie zajrzeć do głowy naszych najmniejszych.

1. Jedzenie sprawia mu trudność

Wydaje Ci się dziwne i niemożliwe? Jakim cudem jedzenie może sprawiać ból? A miałeś kiedyś wyrwanego zęba albo zapalenie gardła? Czy wtedy posiłki sprawiały Ci przyjemność? Miałeś ochotę gryźć, próbować nowych krewetek w pobliskiej restauracji czy sięgałeś po płynne posiłki, żeby tylko przetrwać? Jedzenie to umiejetność, której maluch się uczy i wcale nie jest dla niego czymś prostym i oczywistym. Potrzebuje zaangażować mięśnie, utrzymać równowagę. Uczy się stopniowo i z czasem nabiera wprawy. Jeśli maluch przez kilka miesięcy podczas rozszerzania diety niechętnie próbuje nowych produktów warto skonsultować to ze specjalistą. Problem może być spowodowany wadami anatomicznymi, nadwrażliwością czy np. anemią. Konsultacja u logopedy, psychologa lub dietetyka może wiele pomóc.

2. Dziecko decyduje ile potrzebuje

To kolejna trudna sytuacja dla rodziców. Jak to dziecko wie ile mu potrzeba?! Maluch świetnie odczytuje sygnały głodu i sytości. Kiedy mówi stop - uszanuj to. Możesz też wykorzystać pewną zasadę: jeśli dziecko jest głodne to z większym zaangażowaniem spróbuje nielubianego brokuła. Spróbuj przed obiadem podać mu warzywa i owoce z którymi ma największy problem. Jeśli będzie głodne jest większa szansa na to, że po nie sięgnie.

3. Dziecko odczuwa lęk

Wróćmy do restauracji z owocami morza ale już bez bólu zęba. Pomyśl, że właśnie ktoś przed Tobą kładzie robaczki zawijane w warzywa i przekonuje Cię, że są bardzo smaczne i zdrowe, a dzięki nim będziesz miał dużo siły. Co czujesz? Lęk i obrzydzenie? Witaj w dziecięcej krainie rozszerzania diety. Maluchy naprawdę mają podobnie kiedy kładziesz przed nimi talerz nowości. Potrzebują czasu i cierpliwości, żeby się przekonać. Jeśli jednak lęk się nasila to warto skonsultować to z dietetykiem, który podpowie jak przejść łagodnie przez okres neofobii żywieniowej.

3. Posiłek mu nie smakuje

To normalna sprawa. Każdy z nas tak ma, że niektóre posiłki lubi bardziej, a niektóre mniej. Dziecko może nie mieć ochoty na dany posiłek w tym dniu. Czasem zmiana formy w której podasz produkt robi ogromną różnicę. Wiesz na ile sposobów można podać marchewkę?

- w plasterkach
- słupkach
- frytki z marchewki
- w formie surówki
- jako zupa krem
- pokrojoną w kosteczkę.

Możliwości jest naprawdę sporo! Wykorzystaj to w swojej kuchni.

4. Czuje presję i złość ze strony opiekunów

Wrrrrr leci samolocik, No zjedz za mamusię, za tatusia, Babci będzie przykro, jak nie zjesz!

Naciskasz? Przekonujesz na siłę? Zamień się miejscem ze swoim dzieckiem. No zjedz te robaczki. Kucharz się tak narobił, a Ty wybrzydzasz? Wiesz ile to kosztowało?! Jak się czujesz? Zjadłeś z uśmiechem robaczki w restauracji i poszedłeś dalej do pracy?

Zadbaj o właściwą atmosferę przy stole. Daj dziecku odczuć, że jedzenie może być przyjemnością i że szanujesz jego zdanie. I najważniejsza zasada: dziecko Cię obserwuje. Jeśli nakładasz sobie schabowego i ziemniaki pomijając warzywa to nie oczekuj, że dziecko w pierwszej kolejności zje zielonego brokuła. Pozwól mu odkrywać nieznane i bądź przewodnikiem po świecie nowych produktów.

 

© 2019 - 2021 Mentor Ubezpieczenia